Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites

sty 18

Męcze się z ta ostatnia 10-ka jak matka z łobuzem i powoli trace cierpliwość,  wczoraj zdecydowałem że potrzebne sa bardziej radyklane posuniecia. Ograniczam jedzenie do 1 posiłku dziennie, rano na sniadanie jabłko, na kolacje dwa jabłka albo banan, szlaban na obżarstwo. Kupiłem łyżwy, chodzę 2-3 razy w tygodniu na lodowisko, podobno pali się o połowe wiecej kalorii niż na basenie, zobaczymy. Jestem juz mocno zniechęcony tym całym procesem, poczatek byl niczym w porownaniu do... 

lis 7

Prawie dwa tygodnie zajelo mi zbicie wagi z 97,7 do 95 kg i wczoraj znow chwila słabości pizza o srednicy 60cm 4 sery, dramat, jeszcze ja trawie, miala chyba z 10 tysiecy kalorii, z jedzeniem szlaban co najmniej do srody zeby to zrownoważyć. Dziś tylko jabłuszko, jutro to samo, w środę dopiero lekki obiadek do śniadania wracam dopiero w czwartek. Teoria 5 minut przyjemnosci i 5 godzin katorgi jednak nie zawsze działa, dotyczy to szczegolnie dnia „po” gdy organizm domaga się... 

paź 27

Dzień radykalnej diety, czuje się nieźle,wczorajsze śniadanie dwa małe banany, obiad torebka ryżu pełnoziarnistego i mizeria z ogórka i sałaty polanej malutkim jogurtem naturalnym, kolacja dwa jabłka, rano wstałem jakiś taki lekki. Dziś rano jednak skonsumowałem makrelkę + 4 kromki chrupkiego, jakies 600 kcal, na obiad tylko torebka ryzu i mizeria, mam nadzieje że nie przekroczę 1000 kcal. Dość już mam tej fałdy na brzuchu, załamuje mnie jak na nią patrzę, jest juz 5 razy...